menopauza

Zmiany okresu przekwitania wkraczają w życie kobiety wolno, dyskretnie, niemal niezauważalnie. Niektórzy mówią, że menopauza to coś, co zaczyna się pięć lat wcześniej i kończy pięć lat później. Czy naprawdę jest taka straszna, po czym ja rozpoznać i co z nią zrobić?

Menopauza czy klimakterium?

Zwykle terminów „menopauza” i „klimakterium” używa się zamiennie, ale tak naprawdę nie są to synonimy.

Klimakterium (przekwitanie) to okres przejściowy między dojrzałością a starością kobiety, charakteryzujący się dynamicznymi zmianami hormonalnymi. Nie jest chorobą i nie wymaga leczenia.
Menopauza to ostateczne ustanie miesiączkowania, stwierdza się ją wtedy, gdy przez dwanaście kolejnych miesięcy nie nastąpiło krwawienie.

To najnaturalniejszy stan fizjologiczny kobiety, jednak często jest postrzegany negatywnie. Jest tak z wielu powodów. Kobiety trochę obawiają się objawów fizycznych, trochę wyśmiewania ze strony męża czy koleżanek w pracy. Dlaczego? Bo menopauza utożsamiana jest ze starością, utratą urody, odrzuceniem. Zupełnie niepotrzebnie.

Czy trzeba bać się menopauzy?

Istnieje kilka powodów, dla których kobiety się jej obawiają. Przede wszystkim objawy fizyczne:

  • uderzenia gorąca,
  • obfite nocne pocenie,
  • nieregularne miesiączki,
  • suchość pochwy,
  • nietrzymanie moczu,
  • zawroty i bóle głowy,
  • kołatanie serca,
  • drętwienie rąk i nóg,
  • przybieranie na wadze,
  • bóle mięśni i stawów,
  • utrata elastyczności skóry.

Faktycznie, nie są one przyjemne, a przy tym zauważalne dla bliskich czy znajomych w pracy, co bywa nieco kłopotliwe. Ponadto objawy psychiczne – trochę jak u nastolatki czy ciężarnej, bo także wywołane zmianami hormonalnymi:

  • zmienność nastrojów,
  • skłonność do płaczu,
  • ogólne rozbicie,
  • depresja,
  • stany lękowe,
  • bezsenność,
  • pogorszenie pamięci,
  • niezdolność do koncentracji,
  • obniżone libido,
  • trudności w podejmowaniu decyzji.

I co teraz?

Nie ma powodu by demonizować klimakterium. Hormony rządzą ciałem kobiety kilka razy w ciągu jej życia.  Jeśli nie uważa się, że objawy pracy hormonów w trakcie np. ciąży nie są uważane za wstydliwe, to dlaczego w trakcie klimakterium miało by być inaczej? Czas przed menopauzą, w trakcie i po niej to fantastyczne lata w życiu każdej kobiety. Ma już pozycję zawodową, pewność siebie, czas na swoje pasje, dorosłe dzieci. To także czas wydawania swoich córek za mąż, a nawet przyjścia na świat pierwszego wnuka. Jak zatem odmówić temu okresowi kobiecości – to przecież jej pełnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *